Ta strona korzysta z plików cookies. W każdej chwili możesz wyłączyć ich zapisywanie w ustawieniach przeglądarki. Przeczytaj więcej nt. Polityki prywatności strony.

Wspomnienia

k_rajchel

WSPOMNIENIA  O  PANI  KAZIMIERZE  RAJCHEL
długoletniej dyrektor Gminnego Przedszkola w Iwoniczu.

            25 października 2021 r. żegnaliśmy  zasłużoną dla Iwonicza Panią Kazimierę Rajchel, która była dyrektorem przedszkola w Iwoniczu przez okres 22 lat ( 1968 -1990 ).  W tym dniu, łącząc się w bólu z Rodziną, uczestnicząc we Mszy świętej w Iwoniczu Zdroju, celebrowanej przez czterech księży: ks. Jana Rydzika, ks. Andrzeja Chmurę, ks. Bogusława Nitkę, ks. katechetę Łukasza  Buczka i odprowadzając na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu  w Iwoniczu, szukaliśmy wyciszenia w słowach: „NON OMNIS MORIAR” – NIE WSZYSTEK UMRĘ. W myśl tej sentencji łacińskiej rzymskiego poety Horacego, pocieszeniem dla nas była myśl, że Pani Kazia nie odchodzi na zawsze.  Piękne  i trwałe ślady z Jej życia nie zatrze czas, bo pamięć o Niej będzie zawsze żywa w myślach i sercach wdzięcznych wychowanków w Iwoniczu. Jej wzór będzie przykładem dla kolejnych pokoleń. Najczęstsze określenia zmarłej to: „wielkie serce”, „prawdziwa mama”.

              Dziś szukając  świadectw z Jej życia, Jej pionierskiej postawy, posłużymy się fragmentem pracy licencjackiej nauczyciela przedszkola Pani Bogumiły Boczar (Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie 2008 r., Temat: Historia Gminnego Przedszkola w Iwoniczu,  str. 24-25): Tu czytamy: Pani Kazimiera Rajchel była czwartym z kolei dyrektorem przedszkola w Iwoniczu. Należy do najbardziej zasłużonych i długoletnich pracowników przedszkola. Pracowała w latach 1968-1990. Były to lata trudne, bowiem w krótkim czasie trzeba było dostosować budynek szkolny do potrzeb  dzieci w wieku przedszkolnym. O tym czasie pracy mówiła tak:

Pracę w tamtym okresie wspominam z sentymentem. Panujący niedostatek socjalno – bytowy wychowawcy musieli rekompensować inwencją, pomysłowością oraz umiejętnościami organizacyjnymi. Wszystko to wymagało wiele wysiłku, samozaparcia, poświęcenia oraz wielkiego zaangażowania wszystkich pracowników przedszkola oraz rodziców. Miejsce to było moim drugim domem, które pochłaniało mój zapał, moje siły i wyznaczało cel. Tak bardzo pragnęłam, żeby dzieci czuły się dobrze w przedszkolu, żeby miały jak najlepsze warunki.

         Jej wielką zasługą było przeprowadzenie gruntownych remontów w placówce oraz jej wyposażenie w niezbędny sprzęt, zabawki, pomoce dydaktyczne. W bardzo krótkim czasie udało się Jej zjednać rodziców i władze gminy do prac na rzecz przedszkola. Jej 22 letni okres pracy w tutejszym przedszkolu to ciągły wzrost i rozwój placówki oraz jego promocja.                                           

     Wobec kadry pedagogicznej była wymagająca. Swoim własnym przykładem, kończąc zaoczne wyższe studia, zachęcała grono pedagogiczne do podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych, rozszerzania wiedzy przez samokształcenie, udział w kursach oraz warsztatach. To właśnie Ona była inicjatorką zespołów samokształceniowych dla nauczycieli w placówce. Chętnie dzieliła się  z młodymi nauczycielami własną wiedzą i zdobytym doświadczeniem w pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym. Umiała znaleźć wspólny język z kadrą pedagogiczną, a konferencje rady pedagogicznej prowadziła sprawnie i nowatorsko. Z każdym pracownikiem miała dobry kontakt. Zawsze życzliwa, oferująca pomoc i wsparcie dla pracowników i rodziców. Całym sercem oddana dzieciom. Dbała o ich wszechstronny rozwój, zdając sobie sprawę, że od jakości dziecięcych doświadczeń edukacyjnych zdobytych w przedszkolu zależy ich sukces w szkole. To dzięki Niej przedszkole miało dobrą opinię w środowisku Iwonicza.

      Po przejściu na emeryturę z Panią Kazią mieliśmy kontakt poprzez Jej uczestnictwo w nabożeństwach w kościele w Iwoniczu. Kiedy w gazetce parafialnej „Nasza Wspólnota „ nr 200 z 2007r. s.20-21 umieściliśmy artykuł ks. Zbigniewa Głowackiego: Wspomnienia  o Służebnicy Bożej Annie Jenke (1921 – 1976), Pani Kazia włączyła się w temat, ujawniając piękny fragment Jej żywego kontaktu z Błogosławioną, o czym pisaliśmy w następnym numerze 201 str. 20-21. A oto wspomnienia z lat szkolnych Pani Kazi:

W latach 1952-1955 mieszkałam w internacie w Jarosławiu. Uczęszczałam do szkoły im. Królowej Jadwigi, znajdującej się przy ulicy 3 Maja. W jej murach mieściły się: przedszkole, siedmioklasowa szkoła podstawowa i trzyletnie liceum wychowania przedszkolnego, którego byłam uczennicą. Anna Jenke była polonistką i uczyła nas języka polskiego. Zapamiętałam Ją jako nieprzeciętną nauczycielkę. Odznaczała się głęboką wiarą i patriotyzmem, co przekazywała na lekcjach i poświadczała całym swoim życiem. Zawsze poświadczała przynależność do wiary, do Kościoła, do Chrystusa. Omawiała z nami teksty literatury, które w tamtych czasach były niedozwolone –czytałyśmy je po cichu na lekcji. Troszczyła się również o biedne dzieci, prowadziła dla nich akcję „kromka chleba”. Opiekowała się chorymi, biednymi oraz młodzieżą z tzw. „marginesu”. Niosła pomoc materialną i moralną. Wiedziałyśmy, że nie wszystkim Jej poglądy i działalność podobały się. Za tę swoją postawę, głęboką wiarę i miłość do drugiego człowieka była przez nas bardzo lubiana i ceniona.  Ja miałam jeszcze kontakt z profesorką na wakacjach. Przyjeżdżała do Pruchnika, miejscowości z której pochodzę, do Sióstr Służebniczek. Wspólnie wędrowałyśmy do Jodłówki, gdzie znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Jodłowskiej. Jest to również obecnie miejsce wielu pielgrzymek, a obraz był koronowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Anna Jenke bardzo dobrze znała proboszcza z Jodłówki ks. Kazimierza Wójcikowskiego, który jest obecnie emerytem. Wiem, że w Jarosławiu odbywały się spotkania uczennic Anny Jenke i osób, które Ją znały i starały się o zebranie materiałów pomocnych do Jej beatyfikacji.

 

 Znając Panią Kazię naszą dyrektor przedszkola i zapoznając się z postacią Jej profesorki polonistki z liceum w Jarosławiu – błogosławionej Anny Jenke –  nietrudno zauważyć podobne cechy postaw życiowych obydwu. Odpowiadając na pytania za co Je podziwiamy, powtórzymy za p. Heleną Szczepanik również polonistką Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu: (artykuł udostępniła p. Lucyna Szubrycht  nauczycielka Szkoły Podstawowej im. Ks. Antoniego Podgórskiego w Iwoniczu s.20-21 „Nasza Wspólnota” nr 201) :

PODZIWIAMY : Za rzadko spotykaną tej miary pasję nauczycielską, niecodzienne poczucie odpowiedzialności za młodzież i dorosłych, nieustanną chęć służenia drugiemu człowiekowi, za dużą kulturę osobistą, za sztukę pogody ducha, za etos pracy, za wielkie serce.                                                                         

Dziękując za te wszystkie lata pracy, pragniemy nadal odczuwać obecność i opiekę naszej drogiej dyrektor Pani Kazimiery Rajchel,  wierząc w moc słów: „Non omnis moriar.”

                                                       Lucyna Nycz, Bogumiła Boczar, Zofia Jakubowicz

m_przedszkole
Pani Dyrektor Kazimiera Rajchel z dziećmi Przedszkola w Iwoniczu (sprzed 55 lat – dziś 60-ciolatkowie)

Spis według wykazu z odwrotnej strony zdjęcia – niekompletny i niewyraźny, za co przepraszamy i zachęcamy do uzupełniającej poprawy.

Maryla Litwin, Janusz Niziołek, Witek Kandefer, Urszula Loś, Boguś Janik, Janusz Michna, Agnieszka, Paweł, Lucyna Turowska, Bożena i Ela Kandefer, Marysia Kandefer, Kazimierz Zając, Ryszard, Wróbel, Grażyna Wróbel, Jurek Urban i Krysia Cela, Rajchel, Renia …, Marylka Kandefer, Grzesiu Boczar, Lewandowska, Beata Barud, Tadzik Kinel, Witek Menet, Krysia Kenar, Krzysiu Jakubowicz, Małgosia Lorenc, Joasia Wojewoda, Wojtek Buczek.

Powiększ litery
Zmień kontrast