Poświęcenie cmentarza cholerycznego w Iwoniczu w strugach deszczu

Poświęcenie cmentarza cholerycznego w Iwoniczu w strugach deszczu
Poświęcenie cmentarza cholerycznego w Iwoniczu w strugach deszczu

Czy grzmoty, błyski piorunów i ulewa miały być podziękowaniem zmarłych podczas epidemii za przywrócenie pamięci o nich, czy też znakiem, że naruszono ich 185-letni spokój? Każdy może interpretować zjawiska przyrodnicze towarzyszące niedzielnej mszy św. na cmentarzu ofiar cholery w Iwoniczu na swój sposób.

Obiektywna prawda jest jednak taka, że Iwonickie Stowarzyszenie „Ocalić od zapomnienia” efektywnie wydało dotację z BZ WBK otrzymaną w ramach konkursu „Tu mieszkam, tu zmieniam”, tworząc od podstaw cmentarz na kurhanie nagrobnym, przywracając w ten sposób pamięć o zapomnianych ofiarach trzech epidemii cholery z XIX wieku, które zdziesiątkowały Iwonicz. Msza św. którą w niedzielę 5 czerwca odprawiło na cmentarzu cholerycznym pięciu kapłanów w obecności mieszkańców gminy Iwonicz-Zdrój i osób przyjezdnych stanowiła zakończenie realizowanego przez Stowarzyszenie projektu. Słowo wstępne do zgromadzonych, wśród których byli: Burmistrz Gminy Pan Witold Kocaj, Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Józef Sowiński z grupą radnych, Prezes Uzdrowisko Iwonicz S.A. Pan Piotr Komornicki oraz dyrektor GOK Pani Dorota Świstak, wygłosił Rajmund Boczar, niestrudzony Prezes Stowarzyszenia, który w zwięzły sposób przedstawił historię realizacji całego projektu od napisania wniosku na konkurs, poprzez organizację prac na kurhanie, tłumaczenie wpisów w księgach zmarłych, aż do finału w postaci poświęcenia ukończonego cmentarza. Prezes podkreślił pomoc jakiej udzielili Stowarzyszeniu ludzie i instytucje, bez której całe przedsięwzięcie miało małe szanse na realizację.

Właśnie od poświęcenia cmentarza przez księdza Kazimierza Gierę, proboszcza parafii Iwonicz, rozpoczęła się uroczysta msza św., której przewodniczył ksiądz prałat Kazimierz Piotrowski. Ksiądz senior w ciepłych słowach pochwalił Stowarzyszenie za pomysł i wykonaną pracę, a szczególne słowa uznania skierował do Rajmunda Boczara mówiąc: „jak nie ma motoru, to nie pojedzie nic do przodu”, podkreślając kierowniczą rolę Prezesa w całym przedsięwzięciu i w kierowaniu Stowarzyszeniem.

Homilię przy grzmotach burzy, porywach wiatru i lejącym deszczu wygłosił ksiądz Zbigniew Głowacki mówiąc o chorobie i śmierci, o cholerze i epidemiach nawiedzających Iwonicz i okolicę, przybliżył postać zmarłego w czasie udzielania posługi kapłańskiej umierającym, księdza proboszcza Feliksa Dekańskiego oraz księży Feliksa Lorensa i Józefa Rafę zmarłych w latach późniejszych w podobnych okolicznościach. W homilii księdza Głowackiego pojawiło się wiele bardzo ciekawych faktów historycznych i opisów zachowań mieszkańców w tamtych trudnych czasach. Nie zabrakło też powiązania cmentarza cholerycznego z miejscem zbrodni dokonanej na polskich patriotach w pobliskim Lesie Grabińskim w jedną ciernistą, iwonicką ścieżkę historyczną.

Msza św., którą obok wymienionych wcześniej księży koncelebrowali również ks. Bogdan Nitka – proboszcz parafii Iwonicz-Zdrój z wikarym ks. Marcinem Nowakiem, zakończyła się tak jak rozpoczęła, w promieniach słońca. Na zakończenie Prezes Rajmund Boczar podziękował księżom za odprawienie mszy św., a uczestnikom za udział i za to, że wytrwali pomimo ekstremalnych warunków pogodowych.

Wart podkreślenia jest fakt, że Prezes wraz członkiem Stowarzyszenia, Kazimierzem Deręgiem, przy współudziale Adolfa Puchalskiego, GOK-u i OSP w Iwoniczu-Zdroju, przygotowali perfekcyjnie organizację mszy zapewniając miejsca do siedzenia dla uczestników, przyczepę jako ołtarz i prąd dla organisty, aby msza mogła mieć właściwą oprawę muzyczną. Prezes żałował, że nie miał wpływu na pogodę.

Wszystkim tym, którzy uczestniczyli w uroczystości i tym, którzy w różny sposób wspierają działalność Stowarzyszenia, Zarząd składa bardzo serdeczne podziękowania.

Czytających ten artykuł Stowarzyszenie zaprasza do Iwonicza, do odwiedzenia cmentarza oraz pomnika w Lesie Grabińskim i zapoznania się z opisaną w gablotach dramatyczną historią tych miejsc.

Zainteresowanych wykazami osób zmarłych podczas kolejnych epidemii Zarząd odsyła do artykułu Listy zmarłych w Iwoniczu na cholerę w latach 1831, 1849 i 1873 umieszczonego na stronie www.ocaliwonicz.pl z którego możemy dowiedzieć się jakie były powiązania rodzinne zmarłych i jakie zawody wykonywali oni lub ich rodzice. Pewną wiedzę w tym zakresie przynosi załącznik do artykułu w postaci małego słowniczka zwrotów i wyrażeń. Osoby pogłębiające znajomość łaciny mogą same przetłumaczyć oryginalne strony z ksiąg zmarłych, które stanowią załącznik do artykułu.

Zarząd Stowarzyszenia prosi o wszelkie uwagi, które można zamieszczać w komentarzach do poszczególnych artykułów lub wysyłać na adres email.

 

Tekst i zdjęcia Marek Bliżycki

Powiększ litery
Zmień kontrast