Zwiedzamy Warszawę

Zwiedzamy Warszawę
Zwiedzamy Warszawę

W dniach od 30 maja do 2 czerwca klasa I gimnazjum wybrała się na wycieczkę do Warszawy. Wycieczka miała nam przybliżyć zabytki stolicy i pokazać, jakie funkcje spełnia największe miasto Polski. Jednocześnie miała być nieco tańsza niż wyjazdy proponowane przez profesjonalne biura podróży. Stąd pomysł przejazdów środkami komunikacji publicznej i noclegi w hostelu młodzieżowym. Przejazd z Rzeszowa do Warszawy autobusem firmy PolskiBus to dodatkowa atrakcja, bo w czasie jazdy serwowane są poczęstunki: bułeczki, napoje, lody.

Do Warszawy docieramy około południa, metrem dojeżdżamy do centrum. Nasz Hostel jest położony na ulicy Smolnej naprzeciw Muzeum Wojska Polskiego. Od niego rozpoczynamy zwiedzanie. Ułożone chronologicznie zbiory przedstawiają militaria: broń, umundurowanie, sprzęt wojskowy, sporo pamiątek po bohaterach narodowych. Bardzo ciekawa jest wystawa przedstawiająca I wojnę światową „Wielka Wojna – Prawdziwy koniec belle epoque”. oraz Wystawa czasowa „ Walczące dzieci”. Równie interesująca jest wystawa plenerowa sprzętu wojskowego przed budynkiem. Ciekawość wzbudza pojazd powstańczy Kubuś, oraz samolot JAK 40, ten sam, któremu udało się wylądować z dziennikarzami w Smoleńsku 10.04.2010. Można wejść do wnętrza samolotu.

Kolejny punkt programu to musical METRO w teatrze Buffo. Jesteśmy zachwyceni muzyką, grą aktorów, tańcem, efektami specjalnymi. Wieczorem jedziemy do Multimedialnego Parku Fontann na obrzeżach Nowego Miasta. Widowisko rozpoczyna się o 21 i trwa 30 minut. 4 fontanny, około 400 ruchomych dysz, woda-światło-dźwięk-lasery. Na wodnym ekranie pojawiają się wizualizacje, obrazy i animacje w rytm muzyki. Jest to druga, co do wielkości w Polsce fontanna tego typu. Kolejny dzień rozpoczynamy od wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego. Sposób prezentacji ekspozycji jest bardzo dobry do indywidualnego zwiedzania, każdy może zatrzymać się przy innym eksponacie, obejrzeć, wysłuchać losów różnych osób i wziąć kartki z kalendarza z opisem każdego dnia powstania. Na koniec zostawiamy film Miasto Ruin. To podsumowanie dramatycznej epopei. Widok miasta z lotu ptaka. Miasta, które w 1939 roku liczyło 1 300 000 ludności, a w momencie wkroczenia Armii Czerwonej w 1945 zaledwie 1000 stałych mieszkańców.

Przemieszczamy się na Plac Piłsudskiego. O 12 w niedzielę oglądamy uroczystą zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Potem chwila wytchnienia „w Ogrodzie Saskim koło fontanny…” czas na gofry i lody. Wracamy do zwiedzania. Oglądamy monumentalny Teatr Wielki, a potem podążamy Traktem Królewskim. Kolejno Uniwersytet, Pałac Namiestnikowski(Prezydencki), pomniki ks. Poniatowskiego, A. Mickiewicza, grające szopenowskie ławeczki. Docieramy do Placu Zamkowego. Zwiedzamy Zamek Królewski. Podziwiamy piękne sale, rzeźby, dzieła malarskie Canaletta, wystawę poświęconą Orderowi Św. Stanisława a na koniec rarytas dwa obrazy samego Rembrandta z kolekcji Lanckorońskich. Z zamku wychodzimy na Stare Miasto. Wędrujemy starymi, wąskimi uliczkami, obok miejskich murów dochodzimy do Barbakanu.

Po obiedzie w Barze pod Barbakanem, kierujemy się ul Długą i Miodową. Tu z kolei oglądamy Pomnik Powstania Warszawskiego, budynki Sądu Najwyższego, Collegium Nobilium, pałac Prymasowski i docieramy na Mszę do kościoła akademickiego Św.Anny. Przepiękny barokowy wystrój i cudowna gra na organach ubogacają liturgię. Niedzielna modlitwa to jednocześnie chwila wytchnienia w zwiedzaniu. A potem Katedra Św. Jana: sanktuarium narodowe, kryjące prochy książąt mazowieckich, ostatniego króla Polski, prezydentów Narutowicza, Mościckiego, wielkich Polaków Paderewskiego, Sienkiewicza. Syrenka na Rynku Staromiejskim, urokliwa wąziutka uliczka Kamienne Schodki, Taras widokowy na Gnojnej Górze, Arkady Kubickiego i nowo otwarty ogród górny na skarpie wiślanej. Mamy już dość zwiedzania, jedziemy do galerii Złote Tarasy na zakupy. Do Hostelu wracamy późnym wieczorem.

Następny dzień to wizyta w parlamencie. Kontrola przed wejściem jest skrupulatna, tym bardziej, że jeden z nas ma ze sobą scyzoryk. Ale udaje nam się wejść. Zaczynamy od zwiedzania Senatu, potem Sejm. Przewodnik zapoznaje młodzież z zasadami funkcjonowania obu izb parlamentu, wyborami, głosowaniami, stanowieniem prawa. Stoimy przed kancelarią sejmową. A tu niespodzianka, miłym dzień dobry wita nas marszałek Radosław Sikorski, idzie na spotkanie z dziennikarzami. Kierujemy się do Sali głównej, odbywają się tam obrady Sejmu dzieci i młodzieży. Obrady rozpoczyna Marszałek ale jest też Pani premier Kopacz i Pani Minister Edukacji Kluzik-Rostkowska. Na zakończenie wizyty w parlamencie każde z nas otrzymuje piękny egzemplarz Konstytucji.

Na zewnątrz zaczyna doskwierać upał. Idziemy Alejami Ujazdowskimi wśród ambasad i konsulatów, jest okazja, aby przećwiczyć znajomość flag państwowych. Wchodzimy między krzewy i drzewa na teren Ogrodu Botanicznego, jednego z najstarszych w naszym kraju. Potem naprzeciw Budynków Kancelarii Premiera Rady Ministrów alejkami Parku Łazienkowskiego wędrujemy obok Pomarańczarni do Pałacu na Wyspie. Czas na przejażdżkę po stawie i deser w Białym Domku. Udajemy się pod pomnik Chopina i do Belwederu. Wita nas sędziwy mercedes limuzyna marszałka Piłsudskiego. Pamiątkowe zdjęcie pod pomnikiem i idziemy na obiad. Potem jedziemy do Wilanowa. To Dzień Dziecka, więc pora na lody. Lekcja muzealna “Sarmatyzm-obyczaje w dawnej Polsce”, w Pałacu w Wilanowie jest tak ciekawie prowadzona a eksponaty tak interesujące, że nawet najbardziej zmęczeni na pytanie przewodniczki, czy jeszcze zwiedzamy, krzyczą “idziemy dalej”. Oprócz wspaniałych barokowych wnętrz zwracają uwagę zbiory. Są wśród nich dzieła Cranacha i Rubensa.

Zapoznani z historią życia Jana III  i jego wielkiej miłości do Marysieńki wracamy do centrum autobusem i jedziemy tramwajem na Pragę. Wdrapujemy się na najwyższą trybunę Stadionu Narodowego. Potem jeszcze Złote Tarasy: posiłek i ostatnie zakupy. Jedziemy po bagaże do schroniska i metrem na przystanek Polskiego Busa. Do odjazdu jest trochę czasu, więc postanawiamy pojechać do końca trasy na Kabaty i wrócić na Wilanowską. W metrze są doświadczenia fizyczne w wykonaniu klasy I. Minutę przed 24 żegnamy stolicę. Przed nami długa droga. Jesteśmy tak zmęczeni, że nawet przesypiamy lody i kawę w Polskim Busie. W Rzeszowie mimo rannej pory humory dalej dopisują, do Iwonicza docieramy jak to określił Łukasz autobusem typu “kaszlak”. Jesteśmy zmęczeni, ale zadowoleni. Wszystko zwiedzone według planu. To druga wycieczka tej klasy do Warszawy. Ale jeszcze jest co zwiedzać. Wycieczkę zorganizowali Danuta i Krzysztof Maciejewscy a sponsorami byli rodzice.